Dyzmy portret współczesny

biznesman-stoi-pod-budynkami-z-zalozonymi-rekami

Dyzmy portret współczesny

15:45 07 Kwiecień in Efektywność osobista
0 Comments

Mój kolega, pracujący w dużej, międzynarodowej korporacji powiedział mi niedawno, że ma nowego szefa. Dyrektora dużego działu. Ostatnio pracownicy tego działu mieli szkolenie z zarządzania projektem. Miało się ono zakończyć prezentacjami. Nowy Dyrektor, w dniu rozpoczęcia serii szkoleń powiedział: pamiętajcie, nie jest ważne, co napiszecie. Ważne, jak to będzie wyglądać.

To był początek nowego trendu w firmie. Od tego czasu znacznie ważniejsze zaczęło być opakowanie niż jego merytoryczna zawartość.

Słyszymy czasem o ludziach, którzy zrobili kariery na skróty. Dzięki znajomościom, układom, „dobremu PR”, starannie wypracowanemu wizerunkowi. Mówimy o nich: ten to się umie dobrze sprzedać. Zjawisko to wydaje mi się dość powszechne w dzisiejszych czasach. Ale czy jest to zjawisko nowe?

Kto z nas nie pamięta doskonałego polskiego serialu „Kariera Nikodema Dyzmy”, w którym tytułową rolę zagrał znakomity Roman Wilhelmi. Serial nakręcono na podstawie książki o tym samym tytule, napisanej przez Tadeusza Dołęgę-Mostowicza w 1932 roku. Akcja książki dzieje się w międzywojennej Polsce. Tytułowy bohater przyjeżdża gdzieś z prowincji do stolicy i dzięki serii szczęśliwych zbiegów okoliczności dostaje się na warszawskie salony. Robi błyskotliwą karierę. Ja ostatnio obejrzałam pierwszą ekranizację, nakręconą w 1956 roku, ze świetną rolą Adolfa Dymszy. Bardzo polecam.

Spróbujmy opisać kilka cech charakterystycznych, łączących postać książkową ze współczesnymi „Dyzmami”. Odnoszę wrażenie, że metody robienia błyskotliwej kariery opartej na wizerunku są dość uniwersalne.

Mistrzostwo w kreowaniu własnego, pozytywnego wizerunku. Myślę tu o wyglądzie, sposobie wysławiania się, dbałości o powierzchowność.

Kompetencje – z tym bywa różnie. Współczesny Dyzma, tak jak i książkowy raczej ich nie ma. Oczywiście potrafi to w bardzo umiejętny sposób ukryć.

Doskonałe umiejętności pozyskiwania pomysłów i sprzedawania ich dalej, ale już jako własne.

Spotykanie się z właściwymi ludźmi, osobami wpływowymi. Oczywiście inni powinni o tym wiedzieć. W którymś momencie proces pozyskiwania nowych, ważnych znajomych może zacząć napędzać się sam. Ludzie sami zaczynają tworzyć legendę nowego bohatera.

Umiejętne przekuwanie własnych słabości w mocne strony. Dyzma, mający duże problemy z ortografią mówił: Nie ma tu żadnego byka? Bo Prezes (Dyzma) nie ma czasu sprawdzać każdego papierka. Dzięki temu sprawia wrażenie człowieka, który potrafi w zdecydowany sposób zarządzać ludźmi i nie traci czasu na mało istotne sprawy.

Wielka determinacja w dążeniu do robienia własnej kariery. Współczesny Dyzma jest w stanie wiele poświęcić, odłożyć na później różne rzeczy. Skoncentrować energię na najważniejszym. Na swojej karierze.

Myślę, że ta lista nie jest kompletna!
Nie chciałabym też jej jednoznacznie źle oceniać. Większość z opisanych przeze mnie cech, wyciągniętych z „pakietu” może być bardzo pozytywna. Co więc jest dla mnie tą jedną najważniejszą wyróżniającą Dyzmę cechą? Myślę, że wielkie skoncentrowanie na sobie. Tylko i wyłącznie na sobie. Inni mogą być pomocni w osiąganiu własnych celów lub, jeśli nie są przydatni, po prostu ignorowani. I to jest chyba najtrudniejsze w kontaktach ze współczesnym Dyzmą.

Oszustwa książkowego Dyzmy zostają rozpoznane jedynie przez nieszkodliwego wariata. Sam Dyzma odmawia przyjęcia stanowiska premiera. Zdaje sobie sprawę, że gdyby je przyjął wyszłyby na jaw jego wszystkie kłamstwa. Studia na Oxfordzie, znakomite kontakty w zagranicznym świecie biznesu, angielski. Dyzma współczesny, gdy zaczyna mu się palić grunt pod nogami zmienia miejsce pracy…

Tekst przygotowany przez Iwonę Kiwerską

[Fot.: fotolia.com]

admin

slawomir.kazimierczak@door.com.pl

Administrator serwisu

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
500
wpDiscuz
X