Stare w nowej formie

rozmawiajacy-biznesmeni

Stare w nowej formie

16:46 14 Luty in Sprzedaż
0 Comments

Czemu przeciętne rakiety nośne mają szerokość na dwa zady końskie… Bo swego czasu woziło się ich elementy pociągami, a kolej ma taki a nie inny rozstaw szyn. Są one od siebie tak oddalone by mógł na nich, swego czasu przejechać pojazd wzorowany na dyliżansach, zaprzęgniętych w dwa konie. Każdy nowy pomysł i jego zastosowanie jest w jakimś sensie kolejnym odbiciem starych rozwiązań.

To nie moja obserwacja, ale jakże prawdziwa również w relacjach z klientem.

„Nowe metody sprzedaży”, „unikalne techniki” i temu podobne hasła towarzyszą wielu propozycjom metod sprzedaży z jakimi można się spotkać na rynku. Zaglądasz do środka, a tam stare w nowej formie – rakieta na szerokość dwóch zadów końskich. Na końcu zawsze chodzi o szczery dialog i szczyptę zaufania. Obu rzeczy najbardziej na co dzień w sprzedaży brakuje i obie są kluczem do sukcesu.

Niby to proste – gdy spotyka się klient ze sprzedawcą, chcą tego samego – najlepszego rozwiązania potrzeb klienta. Klient wtedy kupi, a sprzedawca sprzeda. Obie strony angażują się jednak w całą masę działań, które jak tylko to możliwe utrudniają osiągnięcie tego celu. Dialog jest sztuczny, nieszczery. Wzajemne relacje podszyte grubym suknem nieufności.

Czy jest z tego wyjście? Czy można inaczej?

Gdy rozmawiam o tym z uczestnikami szkoleń (sprzedawcami i ich managerami), często słyszę, że owszem chcieliby zmiany, ale boją się klientów (bo mogą to wykorzystać) i swojej organizacji bo tego nie zaakceptuje.

Tylko czy szczerość i pewna doza pokory w relacjach z klientem jest siłą czy słabością? Co o tym sądzicie? Czekam na Wasze opinie.

Tekst przygotowany przez Michała Górnego

[Fot.: fotolia.com]

admin

slawomir.kazimierczak@door.com.pl

Administrator serwisu

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
500
wpDiscuz
X